Skocz do zawartości
saju ♥

Ranny snajper ? Recenzja gry Sniper: Ghost Warrior 2

Rekomendowane odpowiedzi

Junior Admin
Napisano

 

Znalezione obrazy dla zapytania sniper ghost warrior 2

 

 

Pierwsza część strzelaniny o tematyce snajperskiej, jaką zafundowało nam City Interactive w 2010 roku, była swego rodzaju fenomenem - mimo niewielkiego budżetu, jaki przeznaczył na nią deweloper, a także raczej średnich ocen - sprzedawała się niemalże wyśmienicie. Sniper: Ghost Warrior 2 to już inny budżet, inny silnik i inny szyld producenta (CI), które złożyć się miały na grę  z prawdziwego zdarzenia? Czy to się udało? Zapraszam do recenzji.

 

 

 

  • Na papierze wszystko wygląda świetnie - Sniper: Ghost Warrior 2 hula w oparciu o CryEngine 3, świadomi swoich błędów z "jedynki" deweloperzy postarali się o dopracowanie całości, a na produkcję gry przeznaczono ponad 20 milionów złotych (Sniper: Ghost Warrior - 3 miliony złotych). Rewelacja! Jest technologia, jest utalentowany (wystarczyło wyeliminować błędy poprzedniej odsłony i dodać kilka bajerów) zespół, jest kasa. Czego chcieć więcej? Problem w tym, że po przejściu gry, wymagałbym od niej o wiele, wiele więcej...

 

 

  • Przede wszystkim gra jest bardzo krótka wbrew wszystkim oczekiwaniom  (Tytuł spokojnie do przejścia w jeden wieczór, bo więcej niż 5 godzin do zobaczenia creditsów zdecydowanie nie będziecie potrzebowali).

Chcecie trochę swobody? Zapomnijcie. Pod tym względem już Sniper: Ghost Warrior był o wiele bardziej rozwinięty. Niemal cały czas prowadzeni jesteśmy za rączkę, przeciwników w większości przypadków eliminować musimy w z góry ustalonej kolejności... Oczywiście zdarzają się fragmenty, kiedy sami sobie jesteśmy strzelcem i obserwatorem, ale i tak nie damy rady obejść przeciwników z innej strony lub nie ma to najmniejszego sensu taktycznego.

W grze trafiamy tylko w trzy miejsca - tropiki (rodem z pierwszej części), Sarajewo i tybetańskie góry. Trochę mało, zwłaszcza, że gra jest tak krótka. Na całe szczęście Sarajewo i Tybet prezentują się naprawdę klimatycznie (Sarajewo) i okazale (Tybet).

 

 

  • Wydawałoby się, że CI (City Interactive), po doświadczeniach ze Sniper: Ghost Warrior, będzie starało się oddać graczom coś więcej, niż tylko strzelankę ze snajperką w dłoni. Niestety, zachowanie snajperskiej pary w wielu sytuacjach jest całkowicie nieracjonalne, rzekłbym nawet, że zalatuje amatorszczyzną (np. eliminowanie szeregowych żołnierzy PRZED wrogim strzelcem wyborowym). Nie mamy tu za grosz taktyki, wyczekiwania, czy jakichkolwiek elementów, o które producent (z racji specyficznej tematyki) mógłby się pokusić. Dlaczego nie możemy przed misją dobrać karabinu i amunicji, a także innego sprzętu, dlaczego nie możemy wybrać najbardziej odpowiadającej nam optyki, wzoru kamuflażu broni czy ghillie, dlaczego w większości przypadków sami nie możemy zdecydować o kolejności likwidacji celów, a także wybrać jednego z kilku proponowanych stanowisk, dlaczego nasz obserwator jest tylko pseudo-przewodnikiem? Zapomnijcie też o wymyślnych mechanikach - otrzymaliśmy jedynie bullet cam, rodem z "jedynki". Dobrze przynajmniej, że już nie musimy wcielać się w rolę szturmowca.

 

 

  • W najnowszym Sniperze zetkniemy się też z całą masą błędów: w "odprawie" (o tym też za chwilę) dowiadujemy się, że akcja rozegra się o godzinie 12, tymczasem misja jest typowo nocna (z noktowizorem włącznie); nie jesteśmy w stanie podnieść żadnych zdobycznych pukawek; podczas jednej z misji, kiedy musimy unikać światła, obserwator prowadzi nas prosto przez nie itd.

 

 

  • Gra CI (City Interactive) cierpi też na ubogość zawartości - o jej długości (krótkości?) już wspominałem, do tego filmiki i wszelkie odprawy są tak nijakie, że wolałbym, by w ogóle ich w grze nie było. Historia stworzona na siłę, zwroty akcji pojawiają się dwa, ale wszystko dzieje się tak szybko, że i tak nie zdążymy się w akcję dobrze wczuć. Co prawda ostatnie pół godziny gry jest w miarę (czyt. średnie), jednak by do tej końcówki dotrzeć trzeba przebrnąć przez całkowicie nijakie (czyt. słabe) misje.

 

 

  • Deweloperzy kompletnie nie potrafili wykorzystać potencjału silnika CryEngine 3, przez co gra wygląda niewiele lepiej (złośliwi sądzą, że gorzej) od swojej poprzedniczki. Dorzućmy do tego brzydko wyglądające animacje, okropne filmy, a otrzymamy... niezbyt ciekawą wizualnie grę.

Sniper: Ghost Warrior 2 miał predyspozycje, by stać się najciekawszą grą snajperską na rynku. Niestety, niewykorzystany potencjał pierwowzoru, sporo błędów, uboga zawartość i niemalże oślepiająca budżetowość sprawiają, że jest to co najwyżej średnia (jeśli nie kiepska) strzelanka z akcentami snajperskimi dwóch odzianych w ghillie gości, którym ktoś wcisnął do rąk karabiny snajperskie. Gra się w to w miarę przyjemnie, ale cały czas czuć, że gramy w coś słabego. Zmiana loga firmy nie sprawi nagle, że gry nie będą zalatywać budżetowością rodem z City Interactive...

 

 

  • Boty sterowane przez SI cierpią bowiem na wyjątkowo silną dalekowzroczność. Doskonale widzą i wykrywają zagrożenia na półtora kilometra, ale nie zauważą nas, stojąc w odległości metra. Niekiedy nie trzeba specjalnie się starać; wystarczy chwila nieuwagi, pozostanie zbyt długo na pozycji, czy odejście w bok, by rozpętało się skryptowe pandemonium. Co więcej, niekiedy jego ofiarą pada też nasz partner. Czasami wystarczy się po prostu "pomylić" i zdjąć jego cel, zamiast naszego. Bywa wesoło. Polecam, Myszasty.

Szkoda, że tak wygląda to w praktyce, bo Sniper: Ghost Warrior 2 posiada naprawdę świetnie niekiedy zaprojektowane - w tej liniowej konwencji oczywiście - poziomy. W kilku miejscach, jak choćby bazie najemników z drewnianymi pomostami, chciałoby się spędzić więcej czasu, bardziej pokombinować, spróbować zrobić coś po swojemu. Niestety nawet na chwilę nie zostajemy spuszczeni ze smyczy. A przecież choćby Dishonored udowodniło, że nie trzeba gigantycznych przestrzeni, by gracz poczuł swobodę i zaczął wykazywać się choćby minimalną inwencją.

I to chyba największy grzech Sniper: Ghost Warrior 2 - rozgrywka budzi duże nadzieje, sporo obiecuje, ale niewiele daje.

 

 

 

  • Osobny akapit warto poświęcić trybowi multiplayer, bo zgodnie z trendami, nowy Snajper takowy również posiada. Choć byłbym raczej skłonny nazwać to protezą, niż pełnoprawnym trybem rozgrywki. Kilka faktów: jeden tryb zabawy, dwie mapy, maksymalnie dwanaście osób, sami snajperzy. Robi wrażenie, prawda? Dwie drużyny po maksymalnie sześć osób umieszczone zostają na dwóch krańcach niewielkiej mapki, które w okolicach środka połączone są wąskim przejściem. Metody są dwie. Metoda pierwsza, "na frajera" - kampić i nie dać się zabić. Metoda druga, "na bezczela" - przebiec na drugą stronę, kampić z pistoletem na respawnie wroga. Dodam, że druga jest o niebo skuteczniejsza, choć podobnie jak pierwsza, nudzi się po 2-3 meczach.  Snajper. Spotter. Drużyna. Współpraca. To aż prosi się o kooperację, prawda?

 

 

  • Okazało się jednak, że wersja pecetowa nie stoi na wiele wyższym poziomie. Owszem, całość prezentuje się nieco lepiej, ale również tutaj widać niezwykle wyraźnie leżący odłogiem potencjał silnika. Trawa i drzewa jako skrzyżowane ze sobą, wielkie bitmapy, braki w dynamicznym oświetleniu (obejrzyjcie postacie przy ogniskach bez noktowizora), pojawiające się znikąd "dymy i mgły", toporne animacje i "mimika" twarzy, a nade wszystko brzydkie tekstury w niskiej rozdzielczości, to tylko kilka najbardziej rzucających się w oczy niedoróbek. Jedynym pocieszeniem może być fakt, że i tak wygląda to o klasę lepiej, niż Colonial Marines. No i powinno działać płynnie nawet na kilkuletnim kompie.

 

 

  • Wszystko to strasznie psuje ogólny odbiór oprawy wizualnej, co jest niesprawiedliwe wobec osób odpowiedzialnych za projekty poziomów. Te bowiem - o czym już wspomniałem - są naprawdę bardzo dobre, także pod względem artystycznym. Zamówiono najdroższe materiały, znaleziono świetnych projektantów, ale krawiec zawalił robotę. Z daleka wygląda to więc jak modny garnitur, z bliska widać nierówne szwy i spartaczone wykończenie. Szkoda.

           Co ciekawe, mimo tej litanii wad, Sniper: Ghost Warrior 2 nie jest grą złą. Jako całość potrafi się jakoś wybronić przed spadkiem do najniższej ligi. To                 po prostu gra wielu kontrastów, w której ciekawa tematyka miesza się ze schematycznymi misjami, sycące strzelanie z kiepską SI, a świetne projekty                 poziomów z toporną oprawą. Miało być pięknie, a wyszło przeciętnie.

 

                                GAL4978IMG201107201135392.jpgGAL4978IMG2012043008494623.jpgGAL4978IMG201206161328482.jpgGAL4978IMG201206161328494.jpg GAL4978IMG201206161328505.jpgGAL4978IMG2012061613285210.jpgGAL4978IMG201211151414391.jpgGAL4978IMG201211151414393.jpgGAL4978IMG201211151414404.jpg

 

Plusy:

 

  • Wciąż intrygująca tematyka i klimat zespołu snajperskiego
  • sycące strzelanie bez ułatwień
  • projekty poziomów
  • będzie działać płynnie na kalkulatorze

 

Minusy:

  • Tragiczna SI
  • monotonna schematyczność misji
  • zbyt bierna rola gracza
  • leżący odłogiem potencjał silnika
  • kuriozalny multiplayer

 

 

 

 

 

Materiały zapożyczone z

gameplay.pl oraz

gram.pl            

  • Like 1
  • Super 4
  • WoW 1

"Ja sam świata nie zmienię
Z całym jego spaczeniem w tle
Wybieram, co jest dobre, co złe
Do dzisiaj nie wiem co burzy mój sen"

 

Kontakt: 

Forum - CYK

Steam - CYK

 

 

sajusssss.gif.cd8e05a270b86e470ace269eeeff3f59.gif

 

 

a18d7rB.png

Kliknij śmiało i zagłosuj by wspomóc rozwój serwera

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano

kuMZJLK.png

 

 * Wiadomość wygenerowana automatycznie *

 

TEMAT  ZAMKNIĘTY

 

Jeżeli się z tym postem nie zgadzasz, zgłoś go a administracja HellZone.pl 

rozpatrzy go ponownie.

 

Ekipa HellZone.pl

 

  • Super 1

                                     Andrey.png.8d67262b7c2863c8e3600f3600fad968.png.3cb86d6cf70100e02d6d3947f6e4f0ff.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

O nas

O sieci HellZone.pl Sieć serwerów HellZone.pl została założona 18 Grudzień 2017 roku, naszym głównym celem jest tworzenie razem z wami społeczność graczy Counter-Strike i nie tylko! Dokładamy wszelkich starań tworząc oraz ulepszając nasze serwery, dzięki czemu gra u nas to sama przyjemność! Przekonaj się dołączając do jednego z naszych serwerów gier. Zawsze stawiamy na jakość nie na ilość, więc nie znajdziesz u nas serwerów 40 slotowych. Zebraliśmy ekipę doświadczonych osób do prowadzenia tego całego projektu dla was - graczy. Staramy się iść zawsze o krok do przodu, codziennie myślimy nad dalszym rozwojem sieci. To dzięki tobie nadal istniejemy, a każdy kolejny dzień pokazuje, że warto to dalej robić.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...